niedziela, 31 stycznia 2016

Dwa słowa wstępu na temat glutenu.

W niedawnym poście "Węglowodany i gluten" przyczyną choroby Alzheimera w zasadzie pominąłem w ogóle temat glutenu. Tezę, że gluten jest związany z chorobą Alzheimera w swoich książkach opisuje amerykański neurolog David Perlmutter ("Grain Brain" i "Brain Maker"), jednak wielu innych naukowców neguje te tezy.

Nawet bez rewelacji dotyczących powiązania glutenu i choroby Alzheimera temat glutenu jest dość popularnym, wokoło którego narosło sporo mitów (omawiał je np Patryk na videoblogu w odcinku ("Gluten obiekt ataków. Czy słusznie?"). Zacznijmy więc od podstaw. Gluten jest mieszanką białek roślinnych zawartych w ziarnach niektórych zbóż. Niewielki procent ludzi posiada nietolerancję pokarmową na gluten, co objawia się przede wszystkim problemami z trawieniem, złym samopoczuciem, czy chorobami autoimmunologicznymi.

Skrajnym przykładem nietolerancji jest choroba autoimmunologiczna - celiakia Objawia się ona dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego, zanikaniem kosmków jelitowych i w konsekwencji upośledzeniem wchłaniania substancji odżywczych, co prowadzi do kolejnych dolegliwości. Szczegółowy opis choroby znajduje się na Wikipedii i nie ma sensu go przepisywać. Warto tylko nadmienić, że jest to choroba nieuleczalna i jedynym sposobem jest ograniczenie spożycia glutenu.

Niestety również gluten jest powiązany z chorobami neurologicznymi. Przede wszystkim z zaburzeniami ruchowymi powiązanymi z atrofią móżdzku (gluten ataxia) oraz z neuropatią (neuropatia - "Uszkodzenie lub stan zapalny zaburza przewodzenie informacji ruchowych i czuciowych wzdłuż włókien nerwowych i oprócz bólu wywołuje takie objawy, jak drętwienie, mrowienie, palenie kończyn, wrażenie osłabienia kończyn."  - patrz Wikipedia).

O powiązaniach tych chorób z nietolerancją glutenu świadczą dwa fakty. Pierwszy z nich to obecność określonych przeciwciał. Drugi to poprawa po zastosowaniu diety bezglutenowej. Oprócz powyższych powiązania z glutenem mają również takie choroby jak epilepsja, miopatia, myleopatia, skleroza i inne. Za każdym razem obwinia się nieprawidłową reakcję immunologiczną organizmu i stan zapalny spowodowany obecnością glutenu. Szczegóły dociekliwi czytelnicy mogą znaleźć w artykule "Gluten sensivity: from gut to brain" z The Lancet Neurology, gdzie zostało to dokładnie wytłumaczone w sposób przystępny dla przeciętnego czytelnika.

Tyle wstępu na temat glutenu. Podsumowując - dla osób cierpiących na nietolerancję glutenu, faktycznie może być on niebezpieczną trucizną. Zamiast jednak przechodzić na dietę bezglutenową należy najpierw oznaczyć poziom odpowiednich przeciwciał i dopiero gdy wynik będzie pozytywny zmieniać nawyki żywieniowe.

Do tematu glutenu będę jeszcze powracał, tak więc zapraszam zainteresowanych do śledzenia mojego bloga.

Źrodła:
Gluten Sensivity: from gut to brain.- Marios Hadjivassiliou, David S Sanders, Richard A Grünewald, Nicola Woodroofe, Sabrina Boscolo, Daniel Aeschlimann, The Lancet Neurology 2010, 9 318-30.
10 objawów nietolerancji glutenu - blog Sztuka Odżywiania
Cekalia - Wikipedia
Neuropatia - Wikipedia
www.cekalia.pl - Strona internetowa

czwartek, 28 stycznia 2016

Neti Aneti - Wybór odcinków (3)


I znów przyszła pora na podsumowanie fantastycznego blogu jaki prowadzi Patryk. Każdy podtytuł jest linkiem do właściwego filmu na YouTube.

Co utrudnia wchłanianie pokarmu? Porady i ciekawostki

W tym odcinku Patryk omawia długą listę substancji anty-odżywczych. Taniny, fityniany, szczawiany, solanina, fitohemaglutyniny, lektyny, inhibitory proteaz, trypsyny i antytrypsyny - każda z tych substancji upośledza wchłanianie innego z potrzebnych nam składników pożywienia. Co ciekawe niektóre z nich mają również działanie pozytywne i nie trzeba ich koniecznie eliminować z diety. Dla osób które chcą poszerzyć swą wiedzę lektura obowiązkowa.

Czy jedzenie z mikrofalówki jest szkodliwe. 

Przecież to rzecz oczywista. Każdy "wie", że tak i że jest to ostateczność. Z tym mitem właśnie rozprawia się Patryk. Okazuje się że w jedzeniu wyjętym z mikrofali jest bogatsze w witaminy, uboższe w bakterie i substancje antyodżywcze. Jedyny negatywny efekt to powstawanie izomerów aminokwasów, co teoretycznie powoduje zwiększone zapotrzebowanie na wodę, z dostarczeniem której nie ma problemu. Jedyne niebezpieczeństwo według Patryka to możliwość poparzenia się zbyt gorącym jedzeniem.

Kwasy tłuszczowe nasycone i nienasycone: fakty i mity. 

Skoro tłuszcze roślinne miały zapobiegać chorobom serca, to dlaczego mimo 10 krotnego zwiększenia spożywania tłuszczy roślinnych i spadku spożywania tłuszczy zwierzęcych zachorowalność na udary mózgu i zawały serca się podwoiła. Fakty i mity na temat tłuszczy, kwasów omega-3, omega-6 i omega-9. Podsumowując - smażyć to możemy co najwyżej na oleju kokosowym, pozostałe tłuszcze roślinne powinniśmy trzymać z dala od ognia. Wspaniała odtrutka na marketingowy pseudomedyczny bełkot z reklam .

Na które suplementy diety szkoda pieniędzy. 

Teoretycznie może i odcinek spoza zainteresowania niniejszego bloga, ale podobno suplementy diety to żywność a nie lekarstwa. W praktyce różnią się zwykle poziomem badań i bardzo często stosujemy je bez podstaw medycznych. Szczegóły niech czytelnikom wyjaśni Patryk

Jak oszukują nas producenci żywności. 

Wszyscy pamiętamy dowcipy typu "Co niesiesz czerwony kapturku?" "Bensoesan sodu i sorbian potasu na kompot dla Babci", czy "Wszyscy wiedzą, że nie zawiera cukru, tylko styrop glukozowo fruktozowy", które były skutkiem reklam w telewizji. Szersze kulisy oszustwa odsłania Patryk przed swoimi słuchaczami. Nie zawiera konserwantów - konserwant został zakwalikifikowany chemicznie jako np polepszacz smaku. Nie zawiera GMO (czyli tylko 0.5%), oszustwa na maśle, suszonych owocach - najważniejsze triki firm spożywczych w jednym odcinku. Od siebie bym dodał jeszcze "Nie zawiera glutaminianu sodu". Wszyscy wiemy jak szkodliwy przecież jest sód, więc dodaliśmy glutaminian postasu. 

Żywność ekologiczna kontra konwencjonalna. 

Żywność ekologiczna czyli wcale nie znaczy że bardziej zdrowa. Grzyby zawierające rtęć. Produkty bez odpowiednich konserwantów i środków a więc np zawierające salmonellę. W tym przypadku zdanie Patryka jest chyba podobne do zdania mojej mamy, która zawsze powtarzała, że ród Borgiów w Rzymie swoich przeciwników na tamten świat wyprawiał samymi naturalnymi i ekologicznymi wywarami z roślin. 

MIÓD: wpływ na zdrowie. 

Czy coś co zawiera głównie cukier może być traktowany jako produkt leczniczy? Nawet w 20% miodów są zarodniki C botulinum? I największa dla mnie nowość - jednak fruktoza w dłuższym etapie jest gorsza niż glukoza: "Z powodu dużej zawartości fruktozy sprzyja otyłości, miażdżycy, cukrzycy, nasila rozwój retinopatii, neuropatii u chorych na cukrzycę, sprzyja powstawaniu niewydolności nerek u diabetyków, wywołuje stres metaboliczny i oksydacyjny, powoduje powstawanie AGEs, przyspiesza starzenie, powoduje zmiany w biocenozie jelita grubego". Podsumowując - nie więcej niż łyżkę miodu dziennie.

Cała ta długa lista to tylko oddcinki z zakresu niezdrowej żywności od 1 listopada. Poniżej wcześniejsze recenzje odcinków, a w ogóle polecam oglądanie KAŻDEGO odcinka i to po kilka razy - nie tylko tych z tematyki niniejszego bloga

Neti Aneti - Wybór odcinków (2)
Neti Aneti - Wybór odcinków 

sobota, 23 stycznia 2016

GMO - problem prawno-ekonomiczny

Z niejakim zdziwieniem stwierdziłem ostatnio, że nie poświeciłem ani jednego tekstu tak popularnemu tematowi jak GMO. Temat ten wzbudza kontrowersje, które moim zdaniem są skierowane w niewłaściwą stronę.

Przez tysiące lat człowiek doprowadził do powstania zupełnie nowych odmian warzyw, owoców czy nawet zwierząt hodowlanych. Zwiększała się część jadalna, zwiększały się plony. Nie ma nic dziwnego że i obecnie ten proces jest kontynuowany z użyciem najnowszej wiedzy. Bez informacji o tym co konkretnie zostało zmodyfikowane, nie możemy mówić o szkodliwości lub nie. To tak jak z pytaniem czy czytanie książek szkodzi dzieciom - zależy jakiej książki. Książka nie przystosowana do wieku lub niewłaściwa zaszkodzi. Książka wartościowa pomoże.

Tak więc protestując przeciwko GMO powinniśmy nie podchodzić leniwie i winić cały szyld tylko odnosić się do konkretnych modyfikacji. Można i należy zastanawiać się czy konkretny szczep jest zdrowy, tak jak wielokrotnie np omawialiśmy szkodliwe działanie naturalnego nie modyfikowanego rabarbaru.

Problem jest natomiast we własności intelektualnej. Firmy posiadające patenty stają się właścicielami gatunków roślin. Rolnik nie ma możliwości siać ziarnem które zebrał i staje się zakładnikiem firmy. W ten sposób znowu może się powtórzyć sytuacja opisana w księgach biblijnych, gdzie faraon mając całe zborze na siew stał się władcą absolutnym:

"Dlaczegóż mamy ginąć na twoich oczach my sami i nasze pola? Bierz nas i nasze pola w zamian za chleb. My sami razem z naszymi polami chcemy być pożyteczni dla faraona. Daj nam tylko tyle ziarna, ile potrzeba do zasiewów, a to wystarczy nam do przetrwania i nasze pola nie będą leżały odłogiem.  Wykupił więc Józef dla faraona wszelką ziemię uprawną w całym Egipcie. Egipcjanie bowiem sprzedawali wszystkie swoje pola, gdyż zmuszał ich do tego głód. W ten sposób cały kraj stał się własnością faraona.  Wszystkich mieszkańców zaś, od jednego krańca Egiptu do drugiego, [Józef] uczynił jego niewolnikami."


Jak przez tysiące lat zmieniły się arbuzy, brzoskwinie i kukurydza

czwartek, 21 stycznia 2016

Kofeina uzależnia

Proszę państwa -przerywamy na chwilę nadawanie postów na temat powiązań jedzenia z chorobą Alzheimera by podać wiadomość z ostatniej chwili - Kofeina uzależnia - mimo iż niektórzy twierdzą, że piją po 5 filiżanek kawy dziennie i jeszcze tego nie zauważyli.

Całkiem niedawno odkryłem, że jestem uzależniony. I że nie mogę przestać pić. Jak piję jestem rozdrażniony, rozbity, wieczorem nie mogę spać, następnego dnia rano czuję się źle. Piję nawet przed pójściem do pracy. Próbowałem przestać,ale wówczas czuje się jeszcze gorzej,mam napady paniki które ustępują dopiero jak się napiję. Wówczas przez chwilę widzę świat w lepszych barwach i humor mi się poprawia.

Czy wiecie Państwo o czym mówię. Oczywiście -kawa, herbata i napoje energetyczne, czyli wszelkie oznaki uzależnienia od kofeiny - substancji która psychotropowej która powoduje uzależnienia i efekty uboczne jeżeli jest spożywana w większej ilości.

Dawka niebezpieczna to przekraczająca 750 mg / dobę, w co wliczają się wszystkie napoje zawierające kofeinę. Portal Psychiatria.pl podaje: "Kofeinistą jest osoba, spożywająca dziennie 3 szklanki kawy parzonej lub 6 szklanek kawy rozpuszczalnej lub parzonej herbaty, lub 20-30 puszek Coca-coli lub Pepsi-coli. Liczby te maleją przy łączeniu ze sobą wymienionych produktów."

Wychodzenie z uzależnienia nie jest takie proste z uwagi na dolegliwości fizyczne i można wspomagać je np środkami przeciwbólowymi i uspokajającymi ograniczającymi objawy.

Na temat uzależnienia od kofeiny można znaleźć w sieci wiele ciekawych artykułów, poniżej cztery wspaniałe artykuły opisujące w szczegółach ten nałóg. Polecam gorąco ich przeczytanie, pozwolę sobie tylko zacytować dwie listy symptomów, które pomogą Państwu stwierdzić czy problem was dotyczy:

Lista 1 - Objawy nadużywania kofeiny (ze strony psychiatria.pl) :

  1. przewlekła bezsenność,
  2. lęk,
  3. niepokój,
  4. napięcie,
  5. pobudzenie,
  6. osłabienie koncentracji i uwagi,
  7. zmieszanie,
  8. dezorientacja,
  9. zawroty głowy,
  10. zaczerwienienie twarzy,
  11. wzrost ciśnienia i temperatury ciała,
  12. nudności i wymioty,
  13. wzrost częstości oddechów

Lista 2 - Objawy odstawienia kofeiny (za blogiem leczenie ludowe)

  1. ból głowy
  2. silne wyczerpanie
  3. depresja i niepokój
  4. mdłości i wymioty
  5. możemy być poirytowani i nieprzyjazni dla otoczenia.



Źródła, których przeczytanie gorąco polecam:

Portal ABC Zdrowie

Psychiatria PL

Leczenie ludowe

Womenshealth

środa, 20 stycznia 2016

Nitrozaminy - zawartość w żywności

W poprzednim poście pisałem o szkodliwym wpływie nitrozamin jako czynnika ryzyka choroby Alzheimera. Dzisiaj chciałbym przytoczyć wyniki badań z lat 2002-2004 dotyczących zawartości związków azotowych w wybranych produktach żywnościowych.

Nie jest to niestety tekst najwyższej wiarygodności, podaje np że została przekroczona norma w ogórkach mimo że w tabeli zawartość jest 313 mg/kg a norma 400 mg/kg, nie podaje również np norm dla wędlin. Nie do końca też z tekstu wynika dlaczego jak mowa jest o nitrozaminach, oznaczony został poziom NaNO3 i NaNO2. Jest to jednak jedyny tekst zawierający wyniki badań na terenie Polski.

Tak więc cytując najważniejsze wyniki: Wśród warzyw normy zostały przekroczone np w rzodkiewce (2122 / 1500 mg/kg), szczypiorku (981/750) i rabarbarze, który okazał się niechlubnym zwycięzcom jeżeli chodzi o przekroczenie normy (2419 / 200). Wśród wędlin generalnie nie stwierdzono przekroczenia norm, zawartość zwykle mieściła się w 50% normy.

Jak dla mnie informacja że pod kontem nitrozamin wędlina powinna być bezpieczna, a szczypiorek rzodkiewka i rabarbar nie, jest nowością. Nie rozumiem też skąd wzięły się normy (według których buraki mogą mieć 2000mg/kg a rabarbar tylko 1/10 tego.

Będę wdzięczny za wszelkie wyjaśniające komentarze



Źródło
Zawartość związków azotowych w produktach spożywczych.- Maria Tietze, Alicja Burghardt, Piotr Brągiel, Jolanta Mac.

Nitrozaminy źrodłem Alzheimera


Kontynuując wątek nitrozaminy i choroby Alzheimera chciałbym zacytować jeszcze 4 artykuły naukowe współautorstwa dr Susane de la Monte dotyczące nitrozamin i ich wpływu na chorobę Alzheimera i nie tylko.

Punktem wyjścia do badań była obserwacja wpływu Streptozotocyny powodującego po podaniu między innymi degenerację komórek nerwowych, jako skutek uboczy. Normalnie lek ten jest stosowany w chemioterapii i wszystkie leki tego typu posiadają bardzo silne skutki uboczne, co jest dopuszczalne biorąc pod uwagę śmierć od nowotworu jako alternatywę.

Pierwsze dwa teksty pokazywały wpływ nitrozamin na cukrzycę typu drugiego, niealkoholowe zapalenie wątroby i chorobę Alzheimera. W większej dawce nitrozaminy mają działanie rakotwórcze i mutagenne. Ale i w małych dawkach okazuje się że że nitrozaminy powodują insulinooporność i wpływają na różne wskaźniki mające wpływ na wyżej wymienione choroby.

Ponadto dwa kolejne teksty opisują wpływ nitrozamin w połączeniu z dietą wysoko i nisko tłuszczową. Okazuje się że dieta wysokotłuszczowa jeszcze potęguje wpływ nitrozamin. Dodatkowo wpływ nitrozamin jest kumulacyjny, tak więc codzienna ekspozycja nawet na małe dawki może mieć katastrofalne skutki,

Szczegóły poniższych artykułów wychodzą poza zakres mojej wiedzy, ale wszystkich którzy posiadają większą wiedzą zapraszam do bardziej szczegółowych opisów. Jak tylko dostanę jakiś link na stopfoodkillers@gmail.pl to z chęcią opublikuję.

Źródła:

Nitrosamine Exposure Causes Insulin Resistance Diseases: Relevance to Type 2 Diabetes Mellitus, Non-Alcoholic Steatohepatitis, and Alzheimer’s Disease. Ming Tong, Alexander Neusner, Lisa Longato, Margot Lawton, Jack R. Wands i Suzanne M. de la Monte
Journal of Alzheimer's Disease, vol. 17, no. 4, pp. 827-844, 2009

Mechanisms of nitrosamine-mediated neurodegeneration: potential relevance to sporadic Alzheimer's disease. Ming Tong i Suzanne M. de la Monte.
Journal of Alzheimer's Disease, vol. 17, no. 4, pp. 817-825, 2009

Early limited nitrosamine exposures exacerbate high fat diet-mediated type 2 diabetes and neurodegeneration Ming Tong, Lisa Longato i Suzanne M de la Monte
BMC Endocrine Disorders 2010 - Published 19 March 2010

Nitrosamine exposure exacerbates high fat diet-mediated type 2 diabetes mellitus, non-alcoholic steatohepatitis, and neurodegeneration with cognitive impairment Suzanne M de la MonteEmail author, Ming Tong, Margot Lawton and Lisa Longato
Molecular Neurodegeneration 2009 - Published 24 December 2009



niedziela, 17 stycznia 2016

Węglowodany i gluten źródłem Alzheimera?

Minął już jakiś czas od ostatnich tekstów które opublikowałem w temacie choroby Alzheimera. Temat ten jest dla mnie o tyle interesujący, że mam w rodzinie osobę w końcowym stadium choroby. Niedawno na stronie poświęconej tej chorobie znalazłem tekst sugerujący zależność między węglowodanami i chorobą Alzheimera i uznałem ten temat za interesujący na tyle aby poruszyć go w ramach niniejszego bloga.

W kolejnym z tekstów Alzheimer został wręcz nazwany "cukrzycą mózgu" i "cukrzycą typu III". Mark Bittman sugeruje, że Alzheimer jest to nic innego jak insulinooporność komórek mózgu. Tezę tą potwierdzają dwie poszlaki. Po pierwsze osoby chore na cukrzycę są ponad dwa razy bardziej narażone na występowanie choroby Alzheimera. Po drugie liczba chorych na Alzheimera rośnie w zastraszającym tempie, przeczy hipotezie że jest to choroba uwarunkowana genetycznie.

Zwolennicy tezy o genetycznym podłożu choroby Alzheimera sugerują, że wzrost zachorowań wynika z prostego faktu że ludzie żyją dłużej. Dr Susane DeLaMont w tekście "Alzheimer - cukrzyca mózgu" kontrargumentując przytacza wyniki badań pokazujące wzrost zachorowań w każdej grupie wiekowej.

Przytacza również przykład jak pracując nad insulinoopornością komórek mózgu podając nitrozaminy jako potencjalny lek spowodowali rozwiniecie się choroby Alzheimera.

I właśnie ta końcowa konkluzja jest najbardziej niepokojąca. Pisząc swój pierwszy tekst o powszechnie stosowanych azotanach i azotynach nie uznałem ich za specjalny problem. Jeżeli jednak okazało by się że dieta wysokokaloryczna bogata w tłuszcze i węglowodany w połączeniu z nitrozaminami będącymi skutkiem stosowania azotanów i azotynów jest jednym z powodów powstawania choroby Alzheimera byłby to fakt niepokojący.

Jak tylko znajdę bardziej naukowe artykuły na ten temat, to na pewno się nimi podzielę z czytelnikami niniejszego bloga.

W każdym razie w moim przypadku faktycznie umysł lepiej pracuje jeżeli ograniczam liczbę kalorii i stosuję dietę. Duża ilość cukru powoduje że mózg się wyłącza i idę spać.

Źródła

Will Eating Carbs Lead to Alzheimer’s? - Jesicca Gwin, Alzheimer.net

Is Alzheimer’s Type 3 Diabetes? - Mark Bittman

Alzheimer's: Diabetes of the Brain? - Dr. Suzanne DeLaMont