niedziela, 2 kwietnia 2017

Korporacyjna żywność - recenzja

Po recenzji filmu o kurczakach, czas na recenzję kolejnego filmu. Korporacyjna żywność, jest na tyle znanym filmem, że aż dziwne że opisuję go dopiero dzisiaj.

Po kolei. Obecne coraz więcej żywności jest produkowanej w fabrykach. Duże sieci powodują, że  tak samo następuje centralizacja produkcji. Kury, wołowina, kukurydza, soja. Masowa skala, brak etyki i toksyczny produkt - przynajmniej jeżeli wierzyć autorom filmu. Kury hodowane w takich warunkach, że korporacja zabrania filmowania przemysłowych kurników. Krowy stojące we własnych odchodach, karmione dotowaną kukurydzą stają się źródłem zakażonego mięsa zabijającego konsumentów.

Duże firmy kontrolujące zadłużonych rolników i pozywające wszystkich, którzy krytykują ich produkty. Firmy posiadające patenty na kukurydzę GMO, bezlitośnie niszczące niewinnych rolników próbujących siać niemodyfikowaną kukurydzę. Skorumpowany wymiar sprawiedliwości patrzący tylko na wysokość łapówek. Urzędy obsadzone przez lobbystów przemysłu spożywczego. Dotacje powodujące, że wołowina jest tańsza od brokułów. Taki obraz malują autorzy filmu. Puenta - jedz ekologiczną żywność od lokalnych rolników.

Moja opinia - zgadzam się z autorami filmu jeżeli chodzi o sposób hodowli wołowiny. Nasza polska krowa chodząca po polach na pewno będzie zdrowsza od amerykanskiej na syropie glukozowo-fruktozowym. Nie można jednak powiedzieć, że film jest obiektywny - zwłaszcza w kontekście bycia reklamówką dla dużo droższej żywności ekologicznej.

Na pewno jednak opinia publiczna powinna mieć kontrolę i wiedzieć jak produkowana jest żywność. Na pewno należy piętnować wszelkie próby tłumienia wolności słowa. Mogę mieć opinię że więcej nie zjem hamburgera/jogurtu/płatków śniadaniowych/GMO żywnosci ekologicznej*. (* - niewłaściwe skreślić). Mam prawo wygłaszać tą opinię publicznie - i nie powinno być to krępowany przez sądy.

źródło:
Korporacyjna żywność - film na youtube




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza